Tahini – pasta z prażonego sezamu

Tahini. W erze hummusu raczej ciężko o niej nie słyszeć. Popularna, rozpycha się na półkach większości marketów i … odstrasza ceną. Za niewielki słoiczek gotowej tahiny, kupicie średnio 1,5 kg sezamu i otrzymacie z niej ogromny słoik domowej (czyli najlepszej!) tahiny. Pamiętajcie jednak, że jedyna i prawdziwa tahini to w … czytaj dalej

Zupa krem z topinamburu

Topinambur. Nie wiem czemu, ale wciąż wydaje się, że jest on niedoceniany w polskiej kuchni. Średnio popularny, a na wsiach zwykle podawany jest zwierzętom. Jak dla mnie jest to jedno z ulubionych warzyw. Specjalnie dla mnie moja kochana mama sadzi go w ogródku, bym mogła się cieszyć w 100% bio-bulwami. … czytaj dalej

Maakouda z tuńczykiem (marokańskie placki ziemniaczane)

Jakiś czas temu prezentowałam Wam klasyczną wersję maakoudy (klik po przepis), którą Marokańczycy zajadają się nie tylko w domach, ale również i na ulicy. Taki marokański placek ziemniaczany jest bowiem jednym z popularniejszych street foodów w Maroku. Dzisiaj przedstawię Wam nieco bogatszą wersję z tuńczykiem. Tę wersję wyróżnia też to, … czytaj dalej

Baba ganoush (bez tahini)

Baba ganoush bez tahini – czy to możliwe? Jasne! Mało tego, dla mnie to jedyna słuszna wersja tego arabskiego specjału. Ale zacznijmy od początku. Wspominałam Wam kiedyś, że jakiś czas temu pracowałam w jednej z wiedeńskich restauracji (z kuchnią arabską), w której szefem kuchni był Syryjczyk. To właśnie tam nauczyłam … czytaj dalej

Msemen (rghayef) z orzechami i cynamonem

Msemen (zwane też rghayef lub rghaif) znacie już doskonale, bo na blogu od dawna są dwa przepisy na te marokańskie naleśniki (klasyczne tutaj, z miesem mielonym tutaj). Ale, ale! W dzisiejszym przepisie naleśniki przemienią się w pewnego rodzaju drożdżówki – będą na słodko i przede wszystkim z piekarnika, a nie … czytaj dalej

Obazda – bawarska pasta serowa

Jedno z moich ulubionych smarowideł do chleba. Ser camembert, serek śmietankowy, masło, cebula i przyprawy. Obazda choć jest popularna cały rok, najwięcej jada się jej podczas Oktoberfest, koniecznie z preclami. Charakterystyczna w smaku (w końcu bazą jest camembert), z wyczuwalną, chrupiącą cebulą, papryką, solą i pieprzem. Banalna i szybka w … czytaj dalej

Marokański kuskus tfaya z kurczakiem i karmelizowaną cebulą

Kuskus w Maroku to piątkowa tradycja. W godzinach obiadowych, do stołu zasiada cała rodzina przy jednym, ogromnym talerzu wypełnionym po brzegi uparowanym kuskusem z mięsem i różnymi dodatkami. Taki obiad to rytuał, który jednoczy zebranych przy wspólnym stole. Na blogu od dawna jest przepis (wraz z objaśnieniem) na tradycyjny kuskus … czytaj dalej

Oum Ali – egipski deser na ciepło

Oum Ali, Umm Ali, Omali (tłumacząc na polski to „matka Alego”). Choć nazwy są różne, zawsze oznaczają to samo: przepyszny deser na ciepło. Wywodzi się z Egiptu, ale jest bardzo popularny we wszystkich krajach arabskich. Zacznijmy od tego, że są różne wersje tego deseru. Niektórzy uważają, że oryginalny to tylko … czytaj dalej

Mloukhia – marokański tagine z wołowiną i okrą

Mloukhia, mloukhiya, molokhia, mouloukhyia – te wszystkie nazwy kojarzą się przede wszystkim z niezbyt przyjemną dla oka zupą, najpopularniejszą w Egipcie, jednak jadaną w wielu krajach arabskich. Przepis na ten ciemnozielony przysmak niebawem pojawi się na blogu, ale dzisiaj czas na wersję marokańską. Brak w niej „egipskiego szpinaku”, czyli liści … czytaj dalej

Tkalya – marokański sos z baranich podrobów

Kolejne marokańskie danie, na które niektórzy z Was zareagują „fuj”, a niektórzy „mniam” – tkalya, sos z baranich podrobów. Tak naprawdę nie ma jednego przepisu na to danie. Nie znajdziecie też dwóch takich samych sosów. W tym daniu najważniejsza jest bowiem inwencja twórcza gospodyni. Sos ten jest najczęściej jadany na … czytaj dalej