Korzenna pierś z gęsi w sosie pomarańczowo-kasztanowym

Anyż, kardamon, imbir, goździki, miód, cynamon, otarta skóra z pomarańczy – toż to prawie jak piernik! No… może trochę bardziej tłusty ;).
To był mój eksperyment… Ale z ręką na sercu przyznam, że wyjątkowo udany. Dlatego też dzielę się z Wami przepisem, który jest idealny na Święta!
Soczystą, wyważoną w smaku gęsią pierś, przed pieczeniem natarłam przyprawami korzennymi i majerankiem, zalałam sokiem z pomarańczy i obłożyłam rozmarynem. I całe 15 godzin, bo tyle się marynowała, żyłam w niepewności, co mi z tego wyjdzie ;).
Miałam w domu trochę kasztanów i stwierdziłam, że wykorzystam je do sosu. I to był strzał w 10! Gwarantuję, że zaskoczycie swoich gości tym niebanalnym połączeniem. Polecam Wam bardzo!


Składniki na 4 porcje: 
1 pierś z gęsi o wadze około 1 kg
30 ml świeżego soku z pomarańczy
po szczypcie: kardamonu, anyżu, imbiru, majeranku – łącznie 1/3 łyżeczki
1/2 łyżeczki miodu + 1/2 łyżeczki do posmarowania w trakcie pieczenia
4 goździki
2 gałązki rozmarynu
1/2 łyżeczki soli
szczypta pieprzu
Sos:
1/2 szklanki obranych i uprzednio ugotowanych kasztanów  (około 10 sztuk)
sok wyciśnięty z 2 pomarańczy + otarta skórka z połowy pomarańczy
szczypta cynamonu
1 łyżeczka brązowego cukru

Na dzień przed pieczeniem należy zamarynować pierś  (moja marynowała się 15 godzin).
Skórę lekko nacinamy. Przyprawy korzenne (bez goździków), majeranek, sól i szczyptę pieprzu mieszamy. Tak powstałą mieszanką nacieramy gęsinę tylko od strony mięsa i wkładamy do pojemniczka, w którym będzie się marynować.
W soku z pomarańczy rozpuszczamy miód i polewamy nim mięso. Na wierzchu układamy goździki i gałązki rozmarynu. Przykrywamy i wkładamy do lodówki.

W dniu pieczenia:
Rozgrzewamy  patelnię z nieprzywierającą powłoką. Podsmażamy zamarynowaną pierś (bez goździków i rozmarynu) tylko od strony skóry, nie więcej niż 3-4 minuty, ma się tylko lekko przyrumienić. Przekładamy do naczynia żaroodpornego i układamy skórką do góry, podlewamy odrobiną wytopionego  na patelni tłuszczu, dodajemy rozmaryn i goździki. Pieczemy około 70 minut w 140 stopniach, na funkcji góra-dół na drugiej od dołu szynie z piekarnika.
W międzyczasie przygotujemy sos. Kasztany płuczemy, nacinamy na krzyż od wypukłej strony. Wrzucamy do garnka i zalewamy wodą na 20 minut. Te, które wypłyną na wierzch wyrzucamy (są zepsute lub robaczywe). Pozostałe gotujemy do miękkości, około 25 – 30 minut. Jeszcze ciepłe obieramy z łupinki i skórki. Kroimy na mniejsze kawałki, przekładamy do wysokiego naczynia, zalewamy świeżym sokiem z pomarańczy, dodajemy cukier oraz szczyptę cynamonu i blendujemy na krem. Sos będzie bardzo gęsty.
Powracamy do mięsa. Skórkę lekko smarujemy miodem, najlepiej przy pomocy pędzelka. Przekładamy naczynie o poziom wyżej i podwyższamy temperaturę do 160 stopni. Dopiekamy kolejne 25 – 30 minut, skórka ma się dobrze przyrumienić.
Gotową pierś kroimy w szersze plastry, podajemy z lekko podgrzanym sosem i pieczonymi ziemniakami z rozmarynem.

Smacznego!

Polecane posty:

Tagi , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nie jestem robotem :)