Krachel – marokańskie brioszki (brioche)

Mam do nich słabość… Pamiętam, kiedy wracałam ze swojej pierwszej wyprawy do Maroka, miałam ich kilka w bagażu… Niestety nie dotrwały do końca podróży. Miałam przesiadkę w Bergamo i musiałam dość długo czekać na samolot do Krakowa… no i się zjadło ;).
Nie jest to typowa, puszysta brioszka, która wymaga kopy jajek, tony masła i kilkuetapowego wyrastania. Marokańczycy uprościli sprawę i bułeczki są gotowe po niespełna 1,5 godziny.
Będąc w Maroku natkniecie się na różne wersje. Oczywiście na blogu z czasem pojawią się i kolejne przepisy, ale dzisiaj przyszła pora na te najpopularniejsze – z dodatkiem mielonego anyżu i prażonych ziaren sezamu.
Popularną porą w Maroku na pałaszowanie krachel jest oczywiście popołudniowa herbata (między 17:00 a 18:00) lub śniadanie. Z masłem, z ulubionym dżemem, miodem lub po prostu same – nie ważne jak je zjecie, na jednej nie skończycie… Gwarantuję!
I jeszcze jedno – nie przejmujcie się, że zostaną na drugi dzień – są i tacy, którzy uważają, że marokańskie krachel im starsze, tym lepsze 🙂


Składniki na 8-10 bułeczek: 
500 gr mąki pszennej
1 jajko
40 gr świeżych drożdży
100 gr masła
100 gr cukru
200 ml letniego mleka
1 łyżeczka anyżu (jeśli bardzo lubicie można dodać więcej, ja dodaję 1,5)
3 łyżki prażonego sezamu + do posypania *
szczypta soli
1 żółtko roztrzepane z 1 łyżką mleka

*sezam wysypać na rozgrzaną, suchą patelnie, ciągle mieszając lekko przyrumienić

Z połowy letniego mleka, drożdży, 1 łyżeczki cukru i 1 łyżki mąki przygotować rozczyn i odstawić do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać, dodać wszystkie suche składniki i wymieszać. Następnie dodać jajko, wyrośnięty rozczyn i resztę mleka. Wyrabiając (najlepiej hakiem do ciasta drożdżowego), stopniowo dolewać roztopione i przestudzone masło.
Ciasto wyrabiać do gładkości, mikserem zajmuje to około 8 minut. Przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut, do podwojenia objętości.
Napuszone ciasto podzielić na 8-10 części. Z każdej uformować kulkę, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem i spłaszczyć. Przykryć ściereczką i i dać im odpocząć na czas nagrzania piekarnika.
Tuż przed pieczeniem posmarować żółtkiem z mlekiem i posypać sezamem. Piec około 25 minut w 180 stopniach. Powinny się ładnie przyrumienić.

Smacznego!

Polecane posty:

Tagi , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Krachel – marokańskie brioszki (brioche)

  1. EveLina mówi:

    ” Nie ważne jak je zjecie, na jednej nie skończycie…”, ale na trzeciej mogłabym zaprzestac, ale jest sens …. ?!- sa po prostu prze-PYSZNE !!!! Polecam, kto nie jeszcze ich nie wykonał, nie wie co traci !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nie jestem robotem :)