Jesienny tagine z kurczakiem, dynią i rodzynkami

Mocno aromatyczny, rozgrzewający i lekko słodki za sprawą rodzynek i dyni.  Uwielbiam ten tagine. To mój jesienny hit dla gości, którzy „chcą zjeść coś z tego garnka”. Danie to nie wymaga wielu składników, brak w nim także typowych, marokańskich przypraw jak ras el hanout czy mrouzia, więc każdy z Was … czytaj dalej

Marokańska zupa z zielonej soczewicy

Bardzo gęsta, treściwa, można najeść się niewielką miseczką. Serwowana tradycyjnie z pieczywem, często w towarzystwie zielonych oliwek. Kiedy jadłam tę zupę po raz pierwszy w Maroku, że to raczej przypomina gulasz z soczewicy… Podstawą tej zupy jest oczywiście zielona soczewica (choć niektórzy robią z brązowej) i warzywa w zależności od … czytaj dalej

Fekkas – marokańskie ciasteczka w stylu cantuccini

Cantucci? Cantuccini? Biscotti? Nie… to marokańskie fekkas! Chrupiące, z lekko wyczuwalnym anyżem, migdałami, sezamem i rodzynkami. Większość z Was pewnie kojarzy te włoskie, sucharkowate ciasteczka przepełnione migdałami lub innymi orzechami. Patrząc na tę marokańską wersję pewnie myślicie, że są one identyczne. Może i wyglądają podobnie, jednak coś je różni. Do … czytaj dalej

Rfissa z kurczakiem – tradycyjne danie marokańskie

Rfissa z kurczakiem to jedno z tych dań, które bez wątpienia tworzą potęgę kuchni marokańskiej. Zaryzykowałabym określenie, że ważnością porównywalna jest z kuskusem (przepis znajdziecie tutaj), choć nie występuje na marokańskich stołach co tydzień. Jest to typowo odświętna potrawa, którą Marokańczycy serwują podczas ważnych imprez, jak na przykład wesela. Warto … czytaj dalej

Pełnoziarnisty chlebek marokański (khobz)

To już kolejna wersja płaskiego, marokańskiego chlebka. Tym razem mam dla Was przepis na pełnoziarnisty khobz. Tak naprawdę nie ma w nim nic szczególnie marokańskiego – na przykład brak w nim semoliny ;). Jest bardzo prosty w przygotowaniu i jak to zwykle bywa przy marokańskim pieczywie – nie musicie się … czytaj dalej

Grillowana kefta z sardynek po marokańsku

Kolejny przepis na marokańską keftę, tym razem rybną. Już kiedyś pisałam, że sardynki w Maroku są bardzo popularne. Można je kupić bardzo tanio praktycznie wszędzie, bo handlują nimi nawet przypadkowi rowerzyści, którzy okrążają okolicę z paczką świeżych sardynek na bagażniku. Oczywiście najlepsze sardynki to te kupione od rybaków prosto z … czytaj dalej

Ghriba – marokańskie ciasteczka z kokosem i semoliną

Ojjj te marokańskie słodkości… Mam do nich słabość, choć niektóre z nich są dla mnie zdecydowanie za słodkie (zwłaszcza te, które macza się w miodzie po upieczeniu). W Maroku ghriba jest jednym z najpopularniejszych ciasteczek i zdecydowanie nie może jej zabraknąć podczas popołudniowej herbatki. Większość gospodyń robi je samodzielnie, choć … czytaj dalej

Jagnięcina z suszonymi owocami po marokańsku (tagine)

Jeśli chcecie kogoś przekonać do jagnięciny, zaserwuje mu to danie! Koniecznie! Od razu zaznaczam (jak przy każdym przepisie z tajine), że brak tego gliniaka nie zwalnia Was od przygotowania tego posiłku ;). Wystarczy głębsza patelnia, garnek, dobrze dopasowana pokrywka i … wolne gotowanie. Przyznam, że to danie jest dość proste … czytaj dalej

Tagine z kurczakiem, cukinią i ciecierzycą

Cukinia to jedno z moich ulubionych warzyw. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy mama miała takie piękne okazy w swoim niewielkim ogródku. Teraz muszę się zadowolić tą ze straganu, bo do mamy mi trochę daleko, ale to nie zmienia faktu, że jem ją w dość dużych ilościach. Dzisiejszy przepis na tagine jest … czytaj dalej

Fasolka szparagowa z kurczakiem po marokańsku

Sezon na fasolkę szparagową w pełni, więc nie mogło się obejść bez tego przepisu. Czy zielona czy żółta (bo fioletowej jeszcze nie jadłam) – lubię pod każdą postacią. Co ciekawe, w Maroku raczej nie znajdziecie żółtej fasolki, za to jej zielona odmiana jest bardzo popularna – zwłaszcza w takiej postaci. … czytaj dalej