Maakouda z tuńczykiem (marokańskie placki ziemniaczane)

Jakiś czas temu prezentowałam Wam klasyczną wersję maakoudy (klik po przepis), którą Marokańczycy zajadają się nie tylko w domach, ale również i na ulicy. Taki marokański placek ziemniaczany jest bowiem jednym z popularniejszych street foodów w Maroku. Dzisiaj przedstawię Wam nieco bogatszą wersję z tuńczykiem. Tę wersję wyróżnia też to, … czytaj dalej

Marokański kuskus tfaya z kurczakiem i karmelizowaną cebulą

Kuskus w Maroku to piątkowa tradycja. W godzinach obiadowych, do stołu zasiada cała rodzina przy jednym, ogromnym talerzu wypełnionym po brzegi uparowanym kuskusem z mięsem i różnymi dodatkami. Taki obiad to rytuał, który jednoczy zebranych przy wspólnym stole. Na blogu od dawna jest przepis (wraz z objaśnieniem) na tradycyjny kuskus … czytaj dalej

Mloukhia – marokański tagine z wołowiną i okrą

Mloukhia, mloukhiya, molokhia, mouloukhyia – te wszystkie nazwy kojarzą się przede wszystkim z niezbyt przyjemną dla oka zupą, najpopularniejszą w Egipcie, jednak jadaną w wielu krajach arabskich. Przepis na ten ciemnozielony przysmak niebawem pojawi się na blogu, ale dzisiaj czas na wersję marokańską. Brak w niej „egipskiego szpinaku”, czyli liści … czytaj dalej

Tkalya – marokański sos z baranich podrobów

Kolejne marokańskie danie, na które niektórzy z Was zareagują „fuj”, a niektórzy „mniam” – tkalya, sos z baranich podrobów. Tak naprawdę nie ma jednego przepisu na to danie. Nie znajdziecie też dwóch takich samych sosów. W tym daniu najważniejsza jest bowiem inwencja twórcza gospodyni. Sos ten jest najczęściej jadany na … czytaj dalej

Nadziewane sardynki po marokańsku

Nadziewane sardynki to zdecydowanie najpopularniejsze danie w Maroku z użyciem tychże rybek. Po pierwsze jest ono bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu, a po drugie każdy może sobie na nie pozwolić, bowiem sardynki są tam bardzo tanie (za kilogram trzeba zapłacić około 10-15 dh, w przeliczeniu na nasze od 4 … czytaj dalej

Tagine z krewetkami po marokańsku

Tagine z krewetkami po marokańsku

Krewetki. Przyznam, że jakiś czas temu kręciłam nosem, jak przyszło mi zjeść choć jedną. Nie lubiłam, rzadko jadłam i ogólnie byłam nastawiona na nie. Na szczęście zmądrzałam i teraz jem je bardzo chętnie. A wiecie które danie przekonało mnie do krewetek? Właśnie to, które Wam dzisiaj zaprezentuje. Ten tagine jest … czytaj dalej

Marokański tagine z wołowiną i bobem

Już kiedyś pisałam, że bób to ja mogę jeść w każdej ilości i o każdej porze… Uwielbiam! Marokański tagine z wołowiną i bobem to już druga propozycja wykorzystania bobu w kuchni marokańskiej, która zagościła na blogu. Przepis na foul mcharmel (przepis tutaj) naprawdę bardzo Wam się spodobał i co najważniejsze … czytaj dalej

Marokańskie briwats z keftą i ryżowym vermicelli

Marokańskie briwats z keftą i ryżowym vermicelli nareszcie na blogu! Briwat (czyt. „breła”), to trójkąciki z ciasta filo, które wypełniane są różnymi nadzieniami – od migdałów/orzechów po mięso mielone. Dzisiaj przedstawię Wam jedną z popularniejszych wersji wytrawnych – z keftą, warzywami i jakże lubianym w Maroku, makaronem ryżowym vermicelli. Do … czytaj dalej

Kefta burger – domowe burgery z marokańską keftą

Kefta burger – domowe burgery z marokańską keftą w końcu na blogu! Od razu napiszę to, co z reguły pojawia się na końcu wstępu – POLECAM BARDZO! Zwłaszcza, jeśli lubicie burgery i chcecie spróbować czegoś nowego. A jeśli nie lubicie, to spróbujcie tych, a na pewno zmienicie zdanie ;). Ja … czytaj dalej

Tagine z wołowiną i kalafiorem w marynacie chermoula

Jedno z typowych marokańskich i przy okazji moich ulubionych tagine! Tak, wiem –  znowu to napisałam, ale nic nie poradzę na to, że mam tyle ulubionych tajine :). Idealny przepis dla miłośników kalafiora, bo jest go tutaj naprawdę sporo. Dzięki wcześniejszemu marynowaniu go w marokańskiej marynacie (już ją znacie, chodzi … czytaj dalej