Marokańskie naleśniki baghrir w wersji kakaowej

Naleśniki „tysiąca dziurek”, bo tak są określane niemalże na całym świecie lub po prostu – baghrir. Jak je nazwiecie to się nie liczy. Tu liczy się smak i… w tym przypadku wygląd.
Przepis na klasyczne baghrir podawałam już dawno temu i do tej pory cieszy się on ogromnym zainteresowaniem (znajdziecie go tutaj). Dzisiaj pokaże Wam lekko urozmaiconą wersję – z dodatkiem kakao i wody różanej.
Piękne, aromatyczne, smaczne, ale… humorzaste. Idealne baghrir to idealne dziurki, a prawda jest taka, że mało komu wychodzą od pierwszego razu. Dlaczego? Jakie są najczęściej popełniane błędy podczas smażenia? Już Wam wszystko tłumaczę…

Jak usmażyć idealne, marokańskie naleśniki baghir – najczęstsze błędy:

Zacznę od tego, że baghir można zrobić w wersji szybkiej, niewymagającej rośnięcia oraz tej bardziej tradycyjnej, z odstanego, wyrośniętego ciasta. W smaku będą takie same,  jednak na pewno wersja błyskawiczna jest łatwiejsza w obsłudze.  Ciasta różnią się konsystencją. To szybkie, jest nieco bardziej lejące i nie wymaga ono rozsmarowywania na patelni. Rosnące ciasto ma konsystencję nieco „śluzowatą” i gęściejszą, należy mu więc nieco pomóc i rozsmarować chochlą na boki.
Pierwszy błąd, który możecie popełnić przy tych naleśnikach to zbyt szybkie miksowanie. Ciasto zrobi się kleiste, ciężkie i możecie zapomnieć o pięknych dziurkach. Naleśniki wyjdą gumowate, niesmaczne. Średnie obroty miksera/blendera wystarczą. Miksować należy około 3-4 minuty by dobrze napowietrzyć ciasto.
Drugi błąd to zbyt gęsta konsystencja. Prawda jest taka, że proporcje wody podaję zawsze orientacyjnie, bo dużo zależy od mąki. Sama czasem rozrzedzam ciasto po pierwszym naleśniku, bo wtedy widać najlepiej, czy udało nam się trafić z proporcjami.
Trzeci błąd to zbyt gruby naleśnik. Baghir nie są „puchatymi pankejkami”, więc nie wylewajcie zbyt dużo ciasta. Pamiętajcie, że one lekko rosną na patelni, więc lepiej wylać mniej.
Na koniec wspomnę jeszcze o tym, że bardzo ważne w tych naleśnikach jest to, by tuż po usmażeniu wylądowały na ręczniku kuchennym i odparowały. Wówczas spodnia część mięknie i stają się sprężyste.

Mam nadzieje, że mimo wszystko nie zniechęciłam Was do wypróbowania przepisu. Mnie samej zajęło trochę, by być w pełni zadowoloną z dziurek, bo niby zawsze wychodziły, ale nie były takie ładne jak teraz ;). Zerknijcie na filmik poniżej, w którym pokazałam proces pękania pęcherzyków powietrza.

Baghrir w wersji kakaowej – przepis:

Składniki na około 16 naleśników:
350 gr drobnej semoliny
150 gr mąki pszennej
700 ml letniej wody
2 łyżki cukru*
1 łyżeczka soli
20 gr świeżych drożdży
1 łyżeczka proszku do piecznia
2 łyżki wody różanej
2 łyżki kakao

*baghrir nie są słodkie zarówno w wersji klasycznej jak i tej, kakaowej.  Jeśli zamierzacie zajadać je solo, radzę zwiększyć ilość cukru.

Wszystkie składniki oprócz proszku umieścić w misce lub w  blenderze kielichowym i zmiksować na średnich obrotach okoły 3 minuty.  Następnie dodać proszek do pieczenia, ponownie zmiksować, przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia na około 25-30 minut.
Po tym czasie ciasto zrobi się puszyste, a konystencja powinna być nieco gęściejsza, niż ciasto zwykłe naleśniki.
Patelnię rozgrzać. Nie dodawać żadnego tłuszczu. Wylać porcję ciasta, lekko rozsmarować chochlą na boki. Na powierzchni ciasta powinny utworzyć się pękające pęcherzyki powietrza. Jeśli tak się nie dzieje, dolać odrobinę wody. Smażyć tylko z jednej strony.
Gotowe naleśniki przełożyć na ręcznik kuchenny, by odparowały. Podawać tradycyjnie z podgrzaną mieszkanką miodu i masła (na każde 2 łyżki miodu daje się niepełną łyżeczkę masła) lub z innymi dodatkami.
Na zdjęciach naleśniki polane zostały ganache z białej czekolady i dodatkowo posypane malinami.

Przepis na ganache:
200 gr białej czekolady
100 ml śmietany kremówki

Czekoladę pokruszyć do miseczki. Śmietanę podgrzać (prawie do wrzenia), zalać nią czekoladę. Pozostawić na 2-3 minuty i rozmieszać na gładką, kremową polewę.

Smacznego!


Polecane posty:

Tagi , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nie jestem robotem :)